Kosmeceutyki

O pozornie czystej skórze – czyli dlaczego zrezygnowałam z płynu micelarnego

O tym jak ważne jest oczyszczanie skóry pisałam tutaj

Dzisiaj chciałabym Wam napisać o tym, dlaczego całkowicie zrezygnowałam ze stosowaniu płynu micelarnego
i nie rekomenduje go do stosowania moim Klientom.

Wiele lat pracowałam w aptece jako dermokonsultantka. Było to ponad dziesięć lat temu. W tamtym czasie najczęstszą formą oczyszczania skóry było mleczko i tonik. Dla wielu skór taki rytuał oczyszczający nie był dobrym rozwiązaniem. I właśnie wtedy na półkach aptecznych pojawił się on – PŁYN MICELARNY. Płyn do zadań specjalnych. Kosmetyk 3 w 1: mleczko, płyn do demakijażu i tonik. Francuskie marki wręcz prześcigały się w promowaniu, który płyn jest lepszy. Zaczęły się pojawiać formuły dedykowane dla danego rodzaju skóry.

Jednym z powodów dlaczego płyn micelarny zrobił tak oszałamiającą karierę był fakt, że jest to produkt bez użycia wody. Z czasem jego największy atut stał się jego największą słabą stroną.

Co to są micele?
To malutkie koliste cząsteczki zbudowane z części lubiącej wodę (kuleczka) oraz z części lubiącej tłuszcz (ogonek). To estry kwasów tłuszczowych, których budowa pozwala na umieszczenie ich w roztworze wodnym i zamykaniu w ich wnętrzu brudu, zanieczyszczeń i wszelkich form zbliżonych w budowie do tłuszczu (pomadki, tusze, podkłady i pudry). Obrazowo mówiąc to magnesy przyciągające zanieczyszczenia, które znajdują się w roztworze wodnym i stanowią formułę płynu micelarnego .

 

Płyny micelarne nie są tłuste jak mleczko, nie trzeba ich spłukiwać tak jak żeli.
Ale czy na pewno?
I tu pojawia się największy problem. Jeśli micela to magnes na brud, to co się z tym brudem dalej dzieje?
Płyn micelarny jest nakładany na wacik i to wacik ma za zadanie ściągać ‘brudne micele’ ze skóry.

 

Pozwolę sobie zacytować sposób użycia płynów micelarnych dwóch topowych aptecznych producentów:
1. ‘Nasącz wacik płynem  XXX i delikatnie oczyść skórę i/lub usuń makijaż z oczu i twarzy. Czynność powtarzaj do chwili, aż wacik będzie czysty. Delikatnie osusz twarz bawełnianym ręcznikiem’.
2. ‘Płyn Micelarny XXX to preparat dedykowany codziennej pielęgnacji skóry tłustej. Doskonale zastępuje żele myjące oraz wysuszające mydła. Niewielką ilość preparatu należy nanieść na bawełniany wacik, a następnie delikatnie przecierać skórę twarzy. Czynność powtarzać aż do uzyskania czystej skóry. Delikatnie osuszyć ręcznikiem lub płatkami kosmetycznymi. Nie spłukiwać.
Stosować rano i/lub wieczorem, by zapewnić skórze odświeżenie i komfort’ .

Wspólny mianownik to tarcie skóry wacikiem z płynem micelarnym tak długo aż  wacik będzie czysty lubskóra będzie czysta‘.
Średnio przy pełnym makijażu waciki nasączone płynem micelarnym trzeba wymieniać 2-5 razy, aż osiągniemy taki efekt
a z okolicą oczu i tak może być różnie. Ale uwierzcie mi, nie każdy wpadnie na to, żeby za każdym razem brać nowe waciki 🙁

Istnieje więc kilka negatywnych aspektów takiego oczyszczania:

  • stosowanie 2 razy dziennie wacików, którymi trzemy skórę średnio 3 razy podczas oczyszczanie daje nam 6 mikropeelingów na dobę. Taka częstotliwość od razu zaburzy nam fizjologię naskórka, wpłynie na uszkodzenie warstwy rogowej, wymywanie cementu międzykomórkowego (od niego w dużej mierze zależy nawilżenie skóry) i przenikanie do skóry alergenów.
  • nieusunięcie z powierzchni skóry wszystkich miceli, w których zgromadził się już brud. Skóra jest nadal brudna, tylko zanieczyszczenia zostały przeniesione w inne miejsce i zalegają w tak zwanych ‘porach’.

Ponad 10 lat temu ja sama uważałam oczyszczanie płynem micelarnym za rewolucję pielęgnacyjną, ale od tego czasu wiele się zmieniło. Firmy kosmetyczne ograniczały informacje na temat prawidłowego zastosowania płynu micelarnego lub celowo unikały informacji, że nie jest to preparat wystarczający. Z płynem micelarnym jest duży problem komunikacyjny. Nie jest to preparat, który może nam zastąpić 3 produkty jak mleczko, żel oczyszczający i tonik.  Jest to preparat przede wszystkim do DEMAKIJAŻU lub pierwszego etapu oczyszczania skóry.
Powinien być bezwzględnie zmyty żelem bądź pianką myjącą z substancjami aktywnymi. Wiele osób używa go również po tonizacji skóry, co również jest dużym błędem.

U osób, które używają tylko płynu micelarnego często zauważam:
– zaczerwienienie skóry w okolicy zewnętrznych kącików
– wzmożony łojotok
– odwodnienie skóry, któremu towarzyszą tzw. ‘suche skórki’
– kilka razy na linii rzęs rozwinął się nużeniec

Jeśli stosujesz do oczyszczania tylko płyn micelarny to sugeruję:
– zmienić go na inną formę oczyszczania skóry, która nie wymaga używania wacików
– wzbogacić swoją pielęgnację o dedykowany żel myjący odpowiedni do Twojego rodzaju skóry
– dla tych, którzy mimo wszystko z niego nie zrezygnują (bo wiem, że też tacy są) zmywać go ze skóry najlepiej pianką lub żelem.

Jeśli cały artykuł Was nie przekonał, że płyn micelarny to na tym etapie rozwoju kosmetologii nie najlepszy środek oczyszczający,  to wyobraźcie sobie mycie włosów tylko płynem micelarnym – bez spłukiwania…..chyba mało kto się skusi. Choć na kwarantannie można spróbować 😉